Mam nadzieję, że wszyscy spędzili sylwestra w fajny sposób i wkroczyli w Nowy Rok 2009 z optymistycznym nastawieniem do życia i zapałem do działania! (ja, niestety, wkroczyłam z lekkim kacem, wskutek czego wszystkie moje ambitne plany realizuję dopiero od dzisiaj ;p)

Ponieważ – o zgrozo – nie mam o czym pisać, a nie chcę przerywać dobrej passy, która ostatnio przejawia się na moim blogu tym, że nie zostawiłam go dłużej niż na 10 dni od ponad miesiąca, wrzucę Wam tu parę filmików z gościem, który nazywa się Maxim Vengerov, jest niesamowitym, oczywiście bardzo znanym skrzypkiem, i robi na mnie olbrzymie wrażenie ;DD

(okej… hmm może jednak wrzucę tu tylko linki? chciałam wstawić od razu filmiki, ale to narusza moje poczucie estetyki, zepsułoby mi layout ;DD)

Pierwszy: fragment miniatury skrzypcowej skomponowanej przez Fritza Kreislera, która nazywa się ”Chiński tamburyn” ;DD TU
Drugi: strasznie śmieszna miniaturka skrzypcowa, która polega na tym, że gra się ją bez smyczka, i fragment słynnej „Wokalizy” Rachmaninowa, TU
Trzeci: kolejny skrzypcowy hit, Etiuda w formie walca – Camille Saint-Saens, też fragment - hehe btw zwróćcie uwagę na mimikę ;DD TU
Czwarty: żeby nie było, że podrzucam Wam same utworki pod publiczkę, tutaj fragmenty z sesji nagraniowej jednego z najbardziej znanych i najpiękniejszych koncertów skrzypcowych, D-dur L. van Beethovena TU
Piąty: Maxim we własnej osobie gra, śpiewa i mówi, czyli masterclass, czyli lekcja z udziałem publiczności z Maximem w charakterze nauczyciela, utwór na tym filmiku to Adagio z I Sonaty na skrzypce solo J.S.Bacha, czyli podstawa skrzypcowego repertuaru :) TU

Ladies and gentlemen, this guy rocks!!
(oh dear… better go and practice… ;pp)

PS ostatnio strasznie spodobała mi się ta buźka: ;DD i namiętnie jej używam… mam nadzieję, że sobie czegoś nie pomyślicie! ;DD