kajus blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 4.2004

    …………….

    wiecie, jak sie robi felgi?
    ja wiem.
    od dzisiaj.
    za duzo tej wiedzy… na dodatek wcale nie przeznaczonej dla mnie… felgi, tloki, hartowanie stali…
    bylismy na wycieczce w Stalowej Woli. Z zawodowka… czy czymkolwiek…

    glowa mnie boli… po jednym dniu w fabryce mi peka, a jak ci ludzie tam wytrzymuja… codziennie, po osiem, dziewiec godzin… mozna zwariowac…

    …ale rozzarzona stal w tasiemkach wyglada dosyc efektownie :D

    … pozostalej po urodzinkach MonIKa… ja nie wiem, jakim cudem ja jeszcze zyje… bylo wspaniale… moze ja powinnam sie zbadac… wszystkie powinnysmy sie zbadac………………

    swiat jest piekny :D nie przetaza mnie nawet mysl, ze pojutrze idziemy do szkoly…

    …a jeszcze co do filmu, ktory ogladalysmy (Nadchodzi Polly) – film niczego sobie ;) ale dubbing – smieszniejszy niz sam film – poszlem, telefonowal ja (nie telefonuj mnie wiecej)… a poduszki sa dekoratywne, wiedzieliscie? ;)

    …dzisiaj bylam na tenisie. Znowu. Rekordowa dawka tenisa – dwa zajecia w ciagu dwoch dni… Na dodatek dzisiaj bylam… z coreczka MoNIk =)… biedny Pan Maciek dostanie zalamania nerwowego… nie, mam nadzieje, ze nie, kto by z nami zajecia prowadzil? ;) swietnie bylo :D alee Pan Maciek
    w pewnym momencie sie wkurzyl i kazal mi przejsc na druga polowe kortu, zdeterminowany, aby nas rozdzielic, bo gadamy… ale my wcale nie gadalysmy… tylko wymienialysmy spojrzenia ;)… ale z tego wszystkiego drecza mnie wyrzuty sumienia… biedny Pan Maciek… Zywot nauczyciela jest ciezki… :)

    …to miala byc dluga notka, ale nie chcialo mi sie przepisywac. Opowiadanie na trzy strony w ksiazce wielkosci polowy zeszytu. Genialne. Ale lenistwo zwyciezylo :]
    … a wczoraj bylam na spotkaniu z walijczykiem – billem williamsem – williamem williamsem ;). Facet ma nazwisko… Przytachalysmy do doma dwa segregatorki, dwa lekarskie dlugopisy, kubek, ale nie owieczke – welsh lamb – ktora byla do wygrania, ale jak zwykle, oczywiscie, spozniony refleks :] nie no, nie znalam odpowiedzi na pytanie, i tak… za to tanczylismy walijski taniec – rewelacyjny ;) dowiedzialam sie, ze takie jedne kobitki przyjezdzaja do szkol i za jakas tam (podobno niewielka oplata) ucza dzieci (mlodziez? ;) tanczyc rozne angielskie tance. Cool ;) poki co, tancze sobie sama w domu, a ostatnio zaczelam ukladac sobie muzyke do wierszy Mistrza Ildefonsa ;)…

    Dzisiaj (malo) triumfalny powrot do szkoly. Jakos przezylam. No co ja sie bede uzalac. W kazdym razie, po lekcjach probowalam znalezc buty w szatni – i okazalo sie, ze jeden jest w szatni klasy pierwszej (zreszta A), a drugi dokladnie naprzeciwko – w szatni klasy III d, bodajze. Wspaniale. Musialam inwigilowac dziewczynki – pierwszaczki, zeby je znalezc – okazalo sie, ze ktos je z premedytacja wykopal z mojego rodzimego… boksu, jak mowi nasz szanowny Pan Dyrektor (kiedy on tak mowi, to czuje sie jak kon, iiichaaaa). Przy okazji zdolalam upuscic kurtke i worek na buty w obecnosci klasowej parki. Wspaniale. Mimo wszystko, moze jutro mi technika przepadnie… na rzecz proby ekologicznej inscenizacji, w ktorej oprocz calego mrowia dziewczyn graja – uwaga – hip hip hurraa!!! dwaj chlopcy :]… no comments. No, moze jednak nie ;)

    przy okazji:
    zajrzyjcie na www.nasz-wspolny.blog.pl
    - i zrobcie nam przyjemnosc – jak na razie mamy 1 biedny, samotny komentarz (reszta jest naszego autorstwa…)

    no, dzisiaj nie bylo tak zle, oblano mnie akurat na tyle, zebym nie musiala uwazac dnia za stracony. Pobiegalam sobie, pospacerowalam, pooblewalam (co prawda w skapych ilosciach, ale zawsze cos…), spotkalam znajomkow pewnego stworzonka, oblalam ciocie… nawet calkiem, calkiem :)

    …ii ogladnelam filmik. „Poszukiwany, poszukiwana”. :))))) wspanialy. Mogliby puszczac wiecej starych, porzadnych komedii. Pokora de best ;), a scena oswiadczyn… ;)))
    …za to teraz, wieczorem, serwuja nam lekkostrawna papke pod postacia Indiany Jonesa. Co prawda nie mam nic przeciwko niemu w malych ilosciach, ale ktory raz oni to powtarzaja… Mogliby puscic „Deszczowa piosenke”… cokolwiek… na przyklad… „Casablanke” ;)

    zonkilek mi padl… :(

    … uff.

    4 komentarzy

    Dla odmiany dzisiaj sie obzarlam. I tak zle, i tak niedobrze.
    Coreczka jagielonczyk planuje wypad do kaplicy. Zobaczymy…
    Dzisiaj pogoda byla mniej sliczna, ale ptaszki i tak spiewaly. Za to wczoraj bylam na spacerze z mama. Przeszlysmy kolo domu wychowawczyni z podstawowki, budynku, w ktorym miesci sie klub sportowy, czy jakos tak, zalozony przez wuefiste z naszej szkoly (nie powiem, zeby uwielbianego przez szkolny lud), potem nadzialysmy sie na fizyce (skadinad calkiem mila kobietke)… i zawarlysmy znajomosc z trzylatka. Za duzo szkoly… w ciagu godziny.

    … za to jutro sie wyzyje, hahaha aaaahahaa hahahhhahaaa!!!

    Stesknilam sie za starym szablonikiem, i oto efekt.

    Jestem glodna. Baaardzo glodnaaa. Post. Uuueeee.

    Wczoraj ogladalam na jedynce reportaz o tancerce Teatru Maryjskiego w Petersburgu. Niejakiej Katii.
    I doszlam do nieco banalnego, acz strasznego wniosku.
    Dziewczynka tanczy osiem godzin dziennie, w ciagu dnia prawie nic nie je, ma non stop spuchniete nogi, i raz na jakis czas zatanczy pierwszoplanowa role. I co z tego ma? Dwiescie dolarow miesiecznie. Co jej wystarcza w zupelnosci, utrzymuje sie sama.
    … podczas gdy taka np. Alicia Keys ledwo skonczy akademie, pobrzdaka sobie na fortepianie i juz robi swiatowa kariere.
    Swiat jest straszny.
    Masowa kultura jest wrogiem wszystkiego.
    I jeszcze ci Japonczycy… spalic zywcem…
    W Wielki Piatek mam przepisowego dola, na to wyglada.

    Cytuje, bo naprawde ostatnio nie mam co pisac.
    Nawet kawalu porzadnego nikomu nie zrobilam w prima aprilis. Tylko takie glupie i nic nieznaczace. Hmm.

    There was an Old Person of Ems,
    Who casually fell in the Thames.
    And when he was found,
    They said he was drowned,
    That unlucky Old Person of Ems.

    Edward Lear – Complete Nonsens.
    Jak dla mnie – krol limerykow.

    I na koniec cytat z Marii Kruger:

    We wsi slychac bylo tylko zawodzenia, jeki i narzekania na zla dole, na okrutna zaraze, ktora zabrala wiele ludzi.

    Zlota Korona, Jadwisia, corka Nawoja

    salem – happy?
    to chyba oddaje stan twojego ducha :]


    • RSS